Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Szyję sama:). Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Szyję sama:). Pokaż wszystkie posty

piątek, 25 marca 2016

Wesołych Świąt!

Niech radosne Alleluja będzie dla Was
ostoją zwycięskiej miłości i niezłomnej wiary.
Nech pogoda ducha towarzyszy Wam 
w trudzie kazdego dnia , 
a radość w czasie zasłużonego odpoczynku!









Pozdrawiam serdecznie!



środa, 16 grudnia 2015

Serduszka czerwone- świąteczne

Kolejne wytwory maszynowo - szyciowe...
Lubię to zdecydowanie!
Dzisiaj barwy czerwone, wszak takie najbardziej do świąt pasują:)






wtorek, 15 grudnia 2015

Choinki proste

Proste - bo proste w uszyciu . 
I proste w formie- na skromnej podstawce. 
Takie własnie szyłam jako pierwsze w tym sezonie:)




pozdrawiam



poniedziałek, 14 grudnia 2015

Serduszka z materiału

Dzisiaj serduszka materiałowe , które szyję i szyję na potęgę:)

Obkupiłam się w materiały świąteczne i szaleje na całego. 

Poniżej zdjęcia w barwach szarych.
gwiazdka filcowa wycięta wykrojnikiem. 





pozdrawiam


poniedziałek, 16 listopada 2015

Choinki szyte i kartki eko

Witajcie , pochwalę się moimi choinkami , które w tym roku rozświetlą nasze święta.
Kolory czerwień i zieleń ale już wiem, że powstaną i szare.
Choinka może być wspaniałą ozdobą stołu świątecznego jak i doskonałym prezentem dla najbliższych:)






karteczki w moich ulubionych klimatach:)





U nas pada i pada ...pogoda ble...

pozdrawiam deszczowo




piątek, 16 października 2015

Sówki na Dzień nauczyciela

W tym roku moje dzieci poszły do szkoły z sowami!
Nie było kartek, czekoladek ani kwiatów.
Ot na Dzień nauczyciela Panie dostały pluszowe sowy !

Dzieci same wybierały materiały i komponowały je ze sobą.

Franek dla swojej Pani zażyczył sobie taką sówkę:


a Weronika taką:


No i sowy poleciały w świat:)


czwartek, 24 września 2015

Sowia rodzina

Kolejne sowy , bo spodobały się , bo mam je komu dać:)
A i dlatego , że ćwiczę szycie , a sowy jakoś tak polubiłam:)







A dzisiaj kolejna próba naszego zespołu. W sobotę wielki występ , na cudnych dniach kresowych. Szykujemy też konkursową potrawę , "zająca" , bułę drożdżową i ćwikłę. 
Mniam już mi ślinka cieknie!
Ten zestaw to moja ulubiona potrawa na święta wielkanocne, zawsze gości na naszym stole :)

pozdrawiam






czwartek, 17 września 2015

Uszyłam dzis sowę

Na pogodę i niepogodę , na smutne i wesołe dni- uszyłam sowę.
Widzę , że szycie to zaraz po śpiewaniu  też dobra terapia na stres i zakłopotanie.
Ech.... wiele się dzieje a ja czekam na ten dzień ,  kiedy wszystko w końcu się ułoży.

Ta sowa już od dawna za mną chodziła . To prototyp i wierzę , ze każda kolejna będzie już tylko lepsza.

Ta zostanie u nas i zamieszka u Weroniki w pokoju , bo tam klimat odpowiednia ,  las na ścianie i większe i mniejsze  sowy .
Myślę , że w pokoju Weroniki będzie jej się dobrze mieszkać. 






Fotki tym razem kiepskie ciemne i wogole. Lampa akurat dzisiaj musiała się rozładować.... 
Następne sowy będą miały lepszą sesję:)





sobota, 28 marca 2015

Zające Wielkanocne

Dziś zajączki , które uszyłam w ostatnim czasie.
Kolorowe materiały zwiastują zarówno nadchodzące Święta jak i wiosnę!

Moje nożyczki ząbkowe doskonale się tu sprawdziły.  

Fajna jest przygoda z szyciem, coraz bardziej mi się ona podoba:)


pozdrawiam pa

piątek, 20 lutego 2015

A teraz trzy serducha

No spodobao mi się ...i szycie , i wycinanie i wypychanie ech:)
fajne te serducha.
Aby chociaż troche ulżyć sobie w chorobie grypowej powiesiłam sobie te serca w kuchni na oknie:)  a co:)






mam już nowe pomysły na kolejne szycie. Oj naszło mnie na maxa:)


czwartek, 19 lutego 2015

Serca dwa

Uszyłam, dwa serduszka w kształcie znalezionym w sieci  ,który bardzo mi się spodobał. 

Brzegi serduszek wycięte zostały nożyczkami ząbkowymi , to mój ostatni nabytek z wypadu do  Bielska. Materiał zresztą też tam kupiłam , bo i wybór duży i taniej niż u nas. 



pozdrawim ciepło choc nadal grypowo...

poniedziałek, 22 grudnia 2014

Wszystko w jednym poście

Tych ozdób , ozdóbeczek i takich tam światecznych powstało w ostatnim czasie bardzo dużo. 
Postanowiłam teraz przed świętami wszystkie tutaj zaprezentować.
Ten czas , który ostatnio zostaje mi kradziony nie pozwala na pisanie częściej - tak jak bym chciała:)
Chociaz wiem, że czasami warto zostawić wszystko i zrobić coś normalnego naturalnego.
Ja z natury jestem porywcza i masa pomysłów , która mi się kotłuje w głowie "powinna być" wg. mnie szybko realizowana.
Ostatnio mój salon z aneksem kuchennym przypomninał pobojowisko bałaganiarskie.
Farby, lakiery ,brokaty, pieczenie ciastek, gotowanie ech już dość - posprzatałam ogarnęłam i teraz się delektuję.
Tak u mnie już czuć świeta :)

A teraz to co szyłam, kleiłam ,montowałam:)

choineczki na patyczkach:)



drewniane białe choineczki 


klocuszki drewniane dzięki pomysłowi Oli z Frankowego zakątka 


klocuszki kolorowe


uszyłam bałwanki 


i drewniane gwiazki ( wycinał mój mąż)


rodzinka bałwanków 


i domki drewniane


i wzięłam te wszystkie ozdoby i pojechałam na kiermasz Bożonarodzeniowy. 
Taki w okolicznej wsi ale jak to się mówi "pierwsze koty za płoty" 
Zobaczyłam jak to jest , zestresowana , zmarznieta ale zadowolona. 
Tak idę w tym kierunku i TO będę TERAZ robić. 

Tymczasem uciekam już do łożeczka , bo ostatnie emocje sprawiły , że okropnie jestem umęczona. 

pozdrawiam









piątek, 12 grudnia 2014

Serduszka w gwiazdeczki

Pomimo , że jestem w domu , to czas ucieka mi nieubłaganie...
W zasadzie doba mogłaby być dłuższa o te kilka godzin. Teraz adwent czas przygotowań do świąt i w tym roku postanowiliśmy , wykorzystać TEN czas na duchowe przygotowanie do narodzin Pańskich. Staramy się jak najczęściej uczestniczyć w roratach, dzieci z lampionami i wymalowanymi sercami , które składają w koszyczku przed ołtarzem....po Mszy Św.   losowanie serduszek i często wracamy do domu z figurką Jezuska .

Pochwalę się , że postanowiłam w tym roku po raz pierwszy wziąść udział w jarmarku światecznym. Niewiele tego mam ale jeszcze tydzień i na pewno uda mi się conieco przygotować. 
Wszak to teraz będzie moja "praca" zajęcie , którym plnuję oddać się bez reszty:) więc muszę te lody w końcu przełamać , zobaczyć jak to jest...

Dziś pokarzę serduszka, bo na kiermaszu nie wyobrażam sobie stoiska właśnie bez serc:)



pozdrawiam cieplutko:)


czwartek, 17 kwietnia 2014

Próbowałam....



Tak żeby nie było ... próbowałam ,  na wzór kury , którą dostałam od przesympatycznej Agnieszki z Pod moim niebem , uszyłam koguta!
I  to w wersji mini ( bo tak mi wyszło ) a w dodatku wygląda jakby był po przejściach...

Mąż jak go zobaczył to się uśmiał!
Dzieci stwierdziły , że to ładny ptaszek ...
Nie ma to jak wsparcie rodziny.

Oto on"a" :




Kolejnym wytworem była gąska, gdzie wszyscy zgodnie stwierdzili " jaki to ładny dinozaur"
o mały włos trafiła by do kolekcji dinozaurów mojego
 synka!

Ech! a ja się dopiero uczę.





Tak czy siak kura-kogut i gąska -dinozaur - będą dekoracjami na tegorocznych świętach!

A tutaj jeszcze jajo materiałowe:)


Na szczęście się ociepliło , mam nadzieje , ze u was także .
Trzymajmy kciuki na dobrą pogodę:)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...